//////
You are here: Home >Archive for the ‘Twórcy i kreacje’ Category

WŚRÓD WOKALISTÓW

Wśród wokalistów tryumfowało dwoje Amerykanów, których do konkursu przygotowywał mieszkający w USA rosyjski pedagog Igor Cziczagow: sopra­nistka Deborah Voigt i urodzony w Seulu baryton Hans Choi. Oboje przekro­czyli już trzydziestkę, oboje też mają na swym koncie liczne laury, m.in. na festiwalach w Busseto i Nowym Jor­ku. Drugie miejsca i srebrne medale przypadły Rosjanom – Marinie Sza- gucz z Leningradu i Borysowi Sta- cenko z Moskwy. Właśnie w katego­rii wokalistów (innych dyscyplin wykonawczych Polacy nie obsadzili lub wystąpili tak, że lepiej rzecz prze­milczeć) odnieśliśmy spory sukces – jedną z dwóch III nagród wśród gło­sów męskich uzyskał 24-letni wycho­wanek Chóru Kurczewskiego, absol­went Akademii Muzycznej i solista Teatru Wielkiego w Poznaniu baryton Wojciech Drabowicz, dla którego mo­skiewska impreza była pierwszym w życiu konkursem międzynarodo­wym.

NAGRODA SPECJALNA

Drabowicz otrzymał także nagrodę specjalną za najlepsze wyko­nanie w II etapie utworu obowiązko­wego – pieśni Anioł rosyjskiego kom­pozytora Władimira Pikula’ W historii konkursów im. Czajkowskiego zajść tak wysoko udało się polskiemu arty­ście tylko raz – w 1978 r. podobny laur zdobyła Ewa Podleś. Młody poznaniak już od n etapu należał do ulubieńców publiczności, a konkursowy biuletyn w sprawozdaniu z przesłuchań pisał o nim tak: „Rzadko kto z młodych mu­zyków dysponuje taką szkołą wokalną i dojrzałością intrpretacji, jak ten ucze­stnik z Polski”. Nie mniej serdeczne niż Drabowiczowi gratulacje należą się jego profesorce, znakomitej primadonnie Antoninie Kaweckiej, która wycho­wała nam w jego osobie już drugiego moskiewskiego laureata; pierwszym była w 1982 r. Elżbieta Ardam. 

NAGRODY POZAREGULAMINOWE

Nagród pozaregulaminowych było zresztą dużo: na scenie pojawił się min. Anatolij Karpow, by w imieniu fundacji „Nowe nazwiska” wręczyć wyróżnie­nie najmłodszej spośród laureatów – 17-letniej zdobywczyni ID miejsca w ka­tegorii skrzypiec, Amerykance Alyssie Park. Był i moment przypominający raczej konkurs piękności: uhoronowanej za „sceniczny wdzięk” rosyjskiej śpiewaczce Marii Chochłogorskiej przedstawiciel radziecko-południowokore- ańskiej firmy narzucił na ramiona piękne futro. Dziennikarze muzyczni akre­dytowani przy imprezie wręczyli nagrodę „za niezależną pozycję twórczą” włoskiemu pianiście Piętro de Maria. „Srebrna” wiolonczelistka Franęoise Groben swą pozaregulaminową nagrodę przekazała na fundusz pomocy ofia­rom Czarnobyla. 

ORMIAŃSKA ŚPIEWACZKA

Ormiańska śpiewaczka Asmik Papian (IV miejsce wśród wokalistek) – na rzecz ofiar trzęsienia ziemi w swej republice. Znalazło się IX wyróżnienie skierowane w przyszłość – redakcja gazety „Moskowskije Wie- domosti”, której pierwszy numer wyszedł w dniu zakończenia imprezy, ustanowiła nagrodę dla tego spośród laureatów, który w okresie między VIII a X konkursem „dostarczy swoimi koncertami mieszkańcom Moskwy naj­więcej radości”. Ci, którzy nie mogli lub nie chcieli obserwować konkursu bezpośrednio, mieli do dyspozycji codzienne reportaże telewizyjne lub bezpośrednie trans­misje radiowe; radio w dwóch programach transmitowało w całości wszystkie przesłuchania wszystkich dyscyplin począwszy od n etapu!

W SALACH KONCERTOWYCH

Nikołajewa, która latem przewodniczyła jury pianistycznemu IX Konkursu im.Czajko- wskiego, a potem pojechała na toumće do Kanady, zagrała Kunst der Fugę Bacha. Cztery kanony rozrzuciła artystka po całym cyklu, umieszczając je po IV, VII i XI fudze. Wykonanie, w pełni oddające kosmiczną wielkość tej muzyki, nasyciła sporą, acz nie nadmierną dozą emocji. Gdy słuchałem jej gry, stanął mi w pamięci inny jej piękny wieczór bachowski, kiedy to przed laty w sąsiedniej Sali Wielkiej grała wraz ze studentami Konserwa­torium koncerty na dwa, trzy i cztery fortepiany. A w miesiąc później, 16 października w Sali Wielkiej wystąpił ze swym pierwszym w Moskwie publicznym pokonkursowym recitalem ten, któremu latem kierowane przez Nikołajewą jury przyznało najwyższy laur – Borys Bieriezowski (trzeci w tych zmaganiach był – dodajmy – Kevin Kenner). 

ZESTAW PROPOZYCJI

A w ogóle – zestaw propozycji, jakie oferuje w tym sezonie Filharmonia Moskiewska, i tym razem oszałamia swymi rozmiarami. Opasła książeczka programowa wymienia aż 104 cykle abonamentów w sześciu salach: Sali im.Czajkowskiego, obu salach Konserwatorium, w Instytucie im. Gniesinów, Domu Naukowca, Centralnym Domu Armii Radzieckiej. Są wśród nich np. cykle poświęcone 200. rocznicy Śmierci Mozarta i 100. rocznicy urodzin Pro­kofiewa, cykle związane z 60-leciem Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Tele­wizji i Radia ZSRR i 60-leciem urodzin Giennadija Rożdiestwienskiego (pod jego batutą wykonane zostaną wszystkie symfonie i koncerty fortepianowe Rachmaninowa z Wiktorią Postnikową jako solistką), jest dziesięć zestawów recitali fortepianowych (m.in. z recitalami chopinowskimi Jewgienija Mogilewskiego, Nauma Sztarkmana, Rudolfa Kerera, Władimira Krajniewa, Eliso Wirsaładzc i Aleksieja Lubimowa).

ROK PROKOFIEWA

Przypadające w tym sezonie 100-lecie urodzin Prokofiewa świętowane bę­dzie uroczyście nie tylko w Rosji, lecz także w Niemczech. W Północnej Nadrenii-Westfalii, gdzie sześć lat temu zorganizowano już wielki przegląd muzyki Dymitra Szostakowicza, przez cały sezon trwać będzie festiwal „Pro­kofiew i współczesna muzyka radziecka”. Ta olbrzymia impreza obejmie 15 miast i obok twórczości Prokofiewa przedstawi muzykę 80 innych radzieckich kompozytorów, w tym około 100 zachodnich prawykonań. Ze Związku Ra­dzieckiego przybędą na festiwal m.in.„BoIszoj”, Teatr Opery i Baletu z Tbilisi, Litewska Orkiestra Symfoniczna, zespoły Jurija Baszmieta i Marka Piekar­skiego, wielu czołowych solistów. 

TRANSMISJA RADIOWA

16 września radzieckie radio transmitowało z Duisburga koncert inaugura­cyjny imprezy. Wykład o Prokofiewie wygłosił Alfred Sznitke. Mówił m.in. bolesnym piętnie artystycznego kompromisu, jakie noszą niektóre późne utwory mistrza, kompromisu między własną estetyką a wymaganiami polityki kulturalnej: pisać „dla ludu” nie oznacza pisać prosto, „lud” nie jest jednolitą prostą masą. Wielka Orkiestra Symfoniczna Telewizji i Radia ZSRR pod dy­rekcją swego szefa Władimira Fiedosiejewa wykonała Uwerturę rosyjską i V Symfonię Prokofiewa, a także – wraz z Tatianą Grindienko – Koncert skrzy­pcowy Edisona Denisowa (1977), piękny dwudziestominutowy utwór, wyraźnie rozpadający się na dwie części, z których pierwsza fascynowała dramatycznym napięciem, druga zaś – skupionym, szlachetnym liryzmem, wyrafinowaną kolorystyką.

UCHYLANIE SIĘ OD UDZIAŁU

Indagowany o to w jednym z lipcowych numerów „Ogońka” wyznał, że zaproponował mu to osobiście Chriennikow i że uchylania się od udziału w naprawie organizacji, która w przeszłości bezlitośnie jego samego dyskryminowała i tępiła, nie u- znał za rzecz właściwą. Równocześnie Denisów stanął też na czele powstałego niedawno w ramach Związku Kompozytorów „nowego” Stowarzyszenia Mu­zyki Współczesnej (ASM-2), nawiązującego do programu i celów głośnej organizacji muzyków z lat dwudziestych, w której działali m.in. Mosołow, Rosławiec, Szostakowicz, Popow, Miaskowski, Szczerbaczow. Z ważkich nowości wydawniczych na pierwszym miejscu chciałbym wy­mienić pierwszy tom fundamentalnej, pionierskiej Historii wiolinistyki (Istoria skripicznogo iskusstwa).