Kategoria: Prawo i przymus

U INNYCH PLEMION

Tak jak u innych plemion indiańskich, tak tu pojawia się strach przed czarami i czarow­nikiem. W zasadzie tego ostatniego lepiej omi­jać i w przypadku złego uroku udać się na le­czenie do szamana (tymi terminami chcemy od­różnić osoby uprawiające odpowiednio czarną białą magię).

NADPRZYRODZONA MOC

Każdy może uzyskać pewną moc nadprzyrodzoną w trakcie wizji i używa jej wówczas na korzyść całej spo­łeczności. Utrata prestiżu rodzi zazdrość, a za­zdrość przemienia magię białą w magię czarną.Szaman jest w stanie wykryć podczas lecze­nia, że choroba została wywołana przez

REPUTACJA CZAROWNIKA

Gdy poszkodowany był samotny, wówczas nie pozostawało mu nic innego, jak tyl­ko opuścić teren działania złowrogiego czarow­nika. Na ogół można przyjąć, że pojedyncze cza­ry pozostawały bez odpowiedzi, chociaż zdarzali się odważni wojownicy, którzy zabijali czarow­nika.Inaczej jest, gdy ktoś ma reputację

ZGŁADZENIE OFIARY

Do­chodzi do zgładzenia ofiary wprost lub w bar­dziej wyrafinowany i bezpieczny sposób. Można bowiem doprowadzić czarownika do tego, że złamie swoje własne tabu, a siły magiczne, któ­rymi dysponuje, doprowadzą go do samounices­twienia. Takie postępowanie, jako bezpośrednie, publiczne przywracanie ładu publicznego,

POD WZGLĘDEM ORGANIZACJI

Pod względem organizacji społecznej Indianie Kiowa byli bardziej zbliżeni do sąsiadujących z nimi Czejenów niż do Komanczów, z którymi pozostawali w sojuszu. Znali wiele stowarzy­szeń wojowników o różnym prestiżu w plemie­niu. Towarzyszyło temu hierarchiczne uporząd­kowanie współplemieńców w czterech wars­twach: najwyższej

DRUGA WARSTWA

Druga warstwa obejmo­wała mężczyzn rywalizujących między sobą o  osiągnięcie wyższego prestiżu, dlatego też sta­nowili oni największe zagrożenie dla porządku społecznego. Byli wśród nich rzemieślnicy, sza­mani, myśliwi, hodowcy koni oraz ci, których kariera wojenna nie doprowadziła do sukcesu. Trzecia warstwa obejmowała zwykłych

ATMOSFERA POGARDY

Otaczała ich atmosfera pogardy. Można by przypuszczać, że byli traktowani jak ofiary rozbicia pierwotnej równości w warunkach zwiększonego wskutek wojen i konnych polo­wań dopływu dóbr. Stara ideologia powodowała jednak, że nie byli za kradzieże karani ani też wydalani z obozu.Większość

WOBEC MOŻLIWOŚCI

Wobec możliwości popełnienia zabójstwa poja­wiał się Strażnik świętości plemiennych ze swą świętą fajką. Prosił pokrzywdzonego o po­wstrzymanie się od zemsty i obiecywał załatwie­nie odpowiedniego odszkodowania. Odmowa da­na Strażnikowi była bardzo źle widziana i uwa­żano, że może sprowadzić na śmiałka zemstę

ZAANGAŻOWANIE W SPRAWĘ

Wie­dział, że w ten sposób zaangażuje w sprawę in­nych, którzy zadbają o właściwe rozwiązanie sporu, nie naruszające interesów społeczeństwa zagrażające powszechnej solidarności. Następ­nie mógł dozować swój upór, którego trwanie świadczyło o wielkości krzywdy, a jednocześnie ujawniało jego charakter. W ostateczności po­jawiała