//////

WSZYSTKIE UOGÓLNIENIA

Wszelkie uogólnienie i szczegółowe opisy mu­szą być dostosowane do każdego z tych zespo­łów, gdyż — jak można sądzić — istnieje po­trzeba osobnych kategorii poznawczych, dostowanych do różnic w przedmiocie analizy. Sy­stem informacyjny, w którym tak wielką rolę odgrywa formułowanie, przekazywanie i odbie­ranie norm (rozumianych jako informacje o po­żądanych przez kogoś, a nawet więcej, jako obo­wiązujących z czyjegoś punktu widzenia sta­nów rzeczy i zachowań ludzkich) może materia- lizować się w^ postaci pisanych zbiorów ustaw i rozporządzeń: owych „aktów normatywnych” o    różnej „mocy obowiązującej” i różnym stop­niu wewnętrznej spójności i ścisłości. „Prawa” tak rozumiane — nie są tworzone i rozpo­wszechniane tylko po to, aby zapełnić strony dzienników urzędowych. Zwykle jako racje ich istnienia przyjmuje się skuteczność prawa, ro­zumianą jako zgodność rzeczywistości z obo­wiązującymi normami.

INKWIZYCYJNE PRAKTYKI

Te inkwizycyjne praktyki być może zostały przyniesione przez Hiszpanów, tym niemniej przyznać trzeba, że padły na po­datny grunt tak rozpowszechnionej praWie u wszystkich plemion indiańskich Wiary w nie­bezpieczeństwo czarów i strachu przed „czarną magią”. Centralizacja władzy na poziomie tradycyjnej społeczności lokalnej wiąże się zazwyczaj z u- znaniem religijnego charakteru funkcji poli­tycznej osób, tę władzę sprawujących. Zwykle wódz, czy „król” dużej osady wykonuje pewne obrzędy religijne mające przynieść pożytek ca­łej społeczności. Później, gdy dochodzi do roz­winięcia się władzy centralnej ina szerszej tery­torialnie podstawie, przez dłuższy czas utrzy­muje się połączenie funkcji religijnych z poli­tycznymi. W tzw. społeczeństwach historycz­nych przyjmowało to nieraz postać uznania boskości osoby władcy.

DOJŚCIE DO POROZUMIENIA

Jeżeli ktoś nie mógł dojść do porozumienia ze swym ziomkiem, czuł się po­szkodowany, wówczas zgłaszał się do świeckich urzędników i ci rozstrzygali sprawę. Miało to charakter otwartego zebrania sądowego, w trak­cie którego starannie wysłuchiwano argumen­tów obu stron i naznaczano odpowiednie od­szkodowanie dla pokrzywdzonego. Urzędnicy świeccy zajmowali się również określeniem uprawnień poszczególnych osób w przypadku sporu o spadek. W określonych przypadkach, jak np. nieusłuchanie poleceń władzy świeckiej można było zastosować kary fizyczne:. Kara śmierci nie była jednak stosowana w sprawch świeckich. Groziła natomiast osobom, które zo­stały oskarżone o stosowanie czarów. Ta dzie­dzina, jak wspomnieliśmy, należała bezpośred­nio do kapłanów, którzy, wbrew rozpowszech­nionym w pewnym czasie opiniom o łagodności i pokojowym charakterze Indian Pueblo, stoso­wali tortury celem wymuszenia wyznania winy przez oskrażonego.

OPIEKA NAD SPOŁECZEŃSTWEM

Opieka nad całym społeczeństwem, dbałość o powodzenie ogółu miały na tyle sa­kralny charakter, że sama rada nie mogła inter­weniować w przyziemne spory między miesz­kańcami. Rada naznaczała więc urzędników świeckich. Istnieje w literaturze sprzeczność po­glądów na temat historycznego pochodzenia tych ostatnich. W każdym razie już od początku okupacji hiszpańskiej, tzn. od XVI wieku utwo­rzyły się urzędy „gubernatora”, „lejtnanta-gu- beriiatora” i ich pomocników. Do końca XIX wieku stanowili oni, z upoważnienia najwyższej rady kapłanów, władzę wykonawczą w odnie­sieniu do uważanych za świeckie dziedzin życia społecznego. Zajmowali się więc m.in. rozstrzy­ganiem spraw sipornych. Charakterystyczną ce­chą życia prawnego w pueblo jest całkowita „publicyzacja”. Me istniała samopomoc prawna jednostki i rodzin.

WŁADZA POLITYCZNA W SYSTEMIE

Władza polityczna w systemie trady­cyjnym znajdowała się w rękach rady kapłanów poszczególnych grup kultowych, a przewodni­czył całej organizacji wspomniany kapłan Słoń­ca. Ważną rolę z punktu widzenia naszych zain­teresowań odgrywali tzw. kapłani Łuku. Wy­wodzili się oni wyłącznie spośród mężczyzn, któ­rzy zabili Wroga podczas wojny. Sprawowali w swych rękach kult bogów wojny, byli przy­wódcami podczas walki i pilnowali wewnętrz­nego ładu w czasach pokojowych. Idzie w tym przypadku o ład w sensie nadprzyrodzonym, a więc przede wszystkim ostrzeżenie ludu przed złem uosobionym w czarownikach. W ich rękach znajdowała się więc jurysdykcja we wszystkich sprawach o czary. Poza tym stanowili oni wy­konawcze ramię całego stanu kapłańskiego. Strzegli ołtarzy pnzed zbeszczeszozeniem, roz­nosili polecenia i wykonywali rozkazy rady ka­płanów.

ŻYCIE SPOŁECZNE

Życie społeczne np. Zunich było zorientowane na wartości religijne, a ściślej biorąc na przestrze­ganie skomplikowanego zespołu rytualnych ce­remonii, zakazów i nakazów. Istniały jakby dwie strefy życia religijnego — jedna, otwarta dla wszystkich, niezwiązana z udziałem w określo­nych organizacjach, i druga o charakterze ezo­terycznym. Pierwsza, zapewne najstarsza, kon­centrowała się wokół kultu przodków. Każdy mógł wejść w kontakt z ich nadprzyrodzoną mocą niezależnie od swej pozycji społecznej i bez pomocy zawodowych pośredników, jaki­mi są kapłani. Oprócz tego rozwinęły się kulty poszczególnych istot lub grup istot nadprzyrodzonych. Każdy z nich obrósł odrębną grapą (kapłanów, miał specjalne miejsce wypełniania obrzędów, tajemny rytuał i ustalony kalenda­rzowy cykl obrzędów. Podstawowe znaczenie miał kult Słońca, którego kapłan był najbar­dziej szanowanym i najświętszym człowiekiem w pueblo.

W RYTUALNE RELIGIJNYM

W rytuale religijnym mającym za­pewnić przychylność sił nadprzyrodzonych, a za ich pośrednictwem przychylność całej otaczają­cej przyrody, jedną z podstawowych funkcji od­grywa zbiorowe wykonanie tańców magicznych. Nic więc dziwnego, że jednym z podstawowych obowiązków każdego’ mieszkańca pueblo jest udział w obrzędach i tańcach. Nad życiem wszy­stkich sprawuje kontrolę rozwinięty system „biurokracji” religijnej i świeckiej. Wprawdzie trudno jest dzisiaj określić autochtoniczną orga­nizację społeczną sprzed okresu kolonizacji hiszpańskiej, tym niemniej należy przypuszczać, iż miała ona niewątpliwie charakter teokratycz- ny. Poszczególni autorzy są zgodni, że historycz­nie najwcześniejszą w pueblo była władza sku­piona w rękach strażników kultu religijnego.

KONIECZNOŚĆ WSPÓŁPRACY

Indianie ci zamieszkiwali w dużych osadach zwanych po hiszpańsku pueblo, przy czym każda z osad sta­nowiła samodzielną jednostkę polityczną, odręb­ną również pod względem kulturowym. Można podejrzewać, że konieczność współpracy gospo­darczej doprowadziła do wykształcenia zespołu wierzeń, wedle którego wszechświat stanowił >>żyjąeą całość, w której delikatna równowaga wza jemna poszczególnych części i wielowymia­rowej całości jest podobna do równowagi jaka cechuje organizmy żywe. Zarówno całość jak i jej części składowe mają przyczyniać się do po­wodzenia całości zgodnie z jej jednym, harmo­nijnym i immanentnym prawem (…) Człowiek współpracuje z innymi, ze swymi partnerami z poza świata ludzi [istoty nadprzyrodzone — wyj. aut.] poprzez uczestnictwo w grupach po­krewieństwa i w grupach wykonujących wspól­ne czynności ceremonialne”.

SKOMPLIKOWANY SYSTEM

Wydaje się, iż do rozwoju tak skomplikowa­nego systemu władzy, kontroli zachowań i za­bezpieczenia uprawnień i obowiązków wzajem­nych, zmusza znaczna gęstość zaludnienia na niewielkim obszarze.Poważniejszy krok w kierunku wprowadze­nia ładu zbiorowego, opartego o instytucje wła­dzy, wydaje się możliwy dopiero w warunkach życia osiadłego i uprawy ziemi, przy czym jest on tym bardziej prawdopodobny, im bardziej uzależnione są efekty czynności produkcyjnych do kooperacji poszczególnych jednostek i rćdzin. Tak jak rozwój systemu nawadniającego dopro­wadził do’ ukształtowania się kolektywnego sy­stemu prawno-politycznego u Apa Tani, od­miennego niż wśród pokrewnych im Daflów, tak też wspólne korzystanie z ogólnego systemu iry­gacyjnego prowadzi tzw. Indian Pueblo do wy­kształcenia systemu całkowicie odrębnego od sąsiednich plemion koczowniczych.